<i>Empatia</i> <br>zamiast oceniania

Empatia
zamiast oceniania

Czyli co naprawdę pomaga (i dlaczego mózg to lubi)?
Matura to nie tylko egzamin dojrzałości dziecka.

To także egzamin z regulacji emocji dla rodzica.

Pytania w stylu:

„Dlaczego jeszcze nie się uczysz?”

„A widzisz, mówiłam, że za mało powtarzasz!”

są wypowiadane z troską… ale trafiają w mózg nastolatka jak kreda w tablicę interaktywną, nie ten system, nie ten czas.


Co mówi psychologia: ocenianie ≠ motywowanie

Z perspektywy psychologii motywacji ocenianie:

  • Zwiększa lęk przed porażką,
  • Obniża poczucie kompetencji,
  • Uruchamia mechanizmy obronne („i tak mnie nie rozumieją”).

Empatia natomiast:

  • Wzmacnia wewnętrzną motywację,
  • Buduje poczucie bezpieczeństwa,
  • Pomaga dziecku regulować emocje zamiast z nimi walczyć.

Krótko mówiąc: człowiek uczy się lepiej, gdy nie musi się bronić.


A co na to neurobiologia? (czyli dlaczego „weź się w garść” nie działa)

Mózg maturzysty to plac budowy:

  • Kora przedczołowa (od planowania, koncentracji i logicznego myślenia) nadal się rozwija,
  • Ciało migdałowate (alarm emocjonalny) działa szybko i głośno.

Gdy rodzic ocenia, porównuje lub straszy konsekwencjami:

  • Aktywuje się układ stresu,
  • Kora przedczołowa się „wyłącza”,
  • Zdolność uczenia się… spada.

Empatia robi coś odwrotnego:
  • Uspokaja układ nerwowy,
  • Umożliwia dostęp do myślenia,
  • Pomaga wrócić do zadania.

To nie „miękkość”. To higiena pracy mózgu.


Empatia, czyli co konkretnie mówić zamiast ocen?

Zamiast: „Znowu siedzisz w telefonie, a matura za pasem!”

Spróbuj: „Widzę, że trudno ci się dziś skupić. Chcesz pogadać, czy potrzebujesz chwili przerwy?”


Zamiast: „Jak tak dalej pójdzie, to oblejesz!”

Spróbuj: „Wyglądasz na przytłoczonego. To normalne w tym momencie. Jak mogę pomóc?”


Empatia nie oznacza braku granic. Oznacza, że:

  • Najpierw regulujemy emocje,
  • Dopiero potem rozmawiamy o planach, nauce i odpowiedzialności.

Co rodzic może zrobić realnie (i bez bycia terapeutą)
Nazwać emocje („To wygląda na stresujące”)
Słuchać bez natychmiastowych rad.
Zadawać pytania zamiast wygłaszać wykład.
Pamiętać, że spokój dorosłego = pożyczony spokój dla dziecka.
Na koniec ważna prawda (trochę ku pokrzepieniu)

Matura to etap.

Relacja z dzieckiem - proces na lata.

Empatia nie gwarantuje 100% na egzaminie.

Ale znacząco zwiększa szanse, że młody człowiek:

  • Poradzi sobie ze stresem,
  • Zaufa sobie,
  • I… będzie chciał do was zadzwonić także po maturze 😉

A to już naprawdę wysoki wynik.

Anna Wołyniak

Autor:

Anna Wołyniak

Psycholog

Zobacz więcej wpisów autora

Dołącz do nas!

W Mózgotece zmieniamy sposób, w jaki młodzi ludzie odkrywają swoje możliwości.

Wypełnij formularz kontaktowy

Jestem: