Kiedy to już <br><i>nie tylko stres</i>, <br>ale lęk...

Kiedy to już
nie tylko stres,
ale lęk...

... i co z tym zrobić czyli jak rozpoznać, że twój mózg włączył tryb „dramat level hard”.
Stres vs lęk – dwie różne bajki.

Stres to naturalna reakcja na coś konkretnego: sprawdzian, rozmowę, egzamin, występ.

Wiesz, czego się boisz — i po sytuacji napięcie spada.

Lęk to stres, który zapomniał, że miał wyjść po dzwonku.

Nie ma konkretnego powodu, ale czujesz niepokój, napięcie, panikę albo przyspieszone tętno — nawet wtedy, gdy nic się nie dzieje.

To jak aplikacja, która dalej działa w tle, mimo że ją wyłączyłeś.


Co dzieje się w mózgu?

Kiedy stres trwa za długo, ciało migdałowate (centrum alarmowe mózgu) staje się nadwrażliwe. Zaczyna reagować nawet na zwykłe rzeczy, jak dźwięk powiadomienia czy słowo „odpytywanie”. Kortyzol i adrenalina krążą non stop, a kora przedczołowa – ta od logiki i spokoju – mówi:

„Ja już nie mogę, weź to ogarnij…” 😵‍💫

Efekt? Ciągłe napięcie, trudności z koncentracją, problemy ze snem i poczucie, że wszystko jest „za dużo”.


Jak rozpoznać, że to już lęk, nie zwykły stres?

Zwróć uwagę, jeśli:

  • Czujesz napięcie nawet bez powodu,
  • Trudno ci się uspokoić, choć chcesz,
  • Boisz się rzeczy, które wcześniej były neutralne,
  • Pojawiają się bóle brzucha, serca, głowy – a lekarz mówi, że wszystko w porządku,
  • Masz wrażenie, że twój mózg to przeglądarka z 50 kartami i żadna się nie ładuje.

To może być znak, że układ nerwowy potrzebuje pomocy, nie kolejnego motywacyjnego cytatu z Instagrama.


Co możesz zrobić?
1. Oddychaj i uziemiaj się.

Kiedy czujesz, że panika narasta, skup się na zmysłach:

  • Zobacz 5 rzeczy,
  • Usłysz 4 dźwięki,
  • Dotknij 3 przedmioty,
  • Powąchaj coś,
  • I jeśli możesz – poczuj smak (np. gumy).

To nazywa się technika 5-4-3-2-1 i działa, bo „wyciąga” mózg z wiru myśli do rzeczywistości.

2. Rusz się.

Ruch to naturalny sposób na rozładowanie hormonów stresu.

Nie musisz biegać maratonów — wystarczy spacer, taniec, rower albo wymachiwanie rękami przy ulubionej muzyce (tak, to też liczy się jako terapia).

3. Śpij i jedz.

To brzmi banalnie, ale brak snu i głodu robi z mózgu dramatycznego poetę z przełomu wieku – wszystko jest trudne i smutne.

Dbaj o podstawy, bo one są fundamentem odporności psychicznej.

4. Pogadaj z kimś.

Z rodzicem, przyjacielem, psychologiem, pedagogiem, terapeutą.

Lęk rośnie w ciszy, ale maleje, kiedy o nim mówisz.

Nie musisz mieć „poważnego problemu”, żeby poprosić o pomoc — wystarczy, że czujesz się źle.

Najważniejsze:

Nie jesteś „słaby”, jeśli czujesz lęk.

To znaczy, że twój mózg jest zbyt wrażliwy, by udawać, że nic się nie dzieje — i właśnie dlatego warto mu pomóc.

Bo lęk to nie wyrok. To tylko sygnał:

„Hej, system potrzebuje aktualizacji. Może za dużo stresu, za mało snu i trochę za dużo kawy.”


Podsumowując:
  • Stres = normalna reakcja na sytuację.
  • Lęk = stres, który nie wyłącza się po egzaminie.
  • Rozwiązanie = oddech, ruch, sen, rozmowa i wsparcie.

Twój mózg to nie wróg – on po prostu czasem zbyt poważnie traktuje twoje życie szkolne.

Więc jeśli czuje panikę – nie krzycz na niego.

Daj mu trochę zrozumienia… i może melisę.

Anna Wołyniak

Autor:

Anna Wołyniak

Psycholog

Zobacz więcej wpisów autora

Dołącz do nas!

W Mózgotece zmieniamy sposób, w jaki młodzi ludzie odkrywają swoje możliwości.

Wypełnij formularz kontaktowy

Jestem: