<i>Matura</i> tuż-tuż.

Matura tuż-tuż.

Jak podsumować przygotowania i nie spanikować (serio da się).
Zacznijmy od ważnej prawdy:

Panika nie podnosi wyniku. Za to obniża morale. A morale jest teraz droższe niż korepetycje.


Krok 1: Zrób szybki audyt, a nie dramat.

Nie pytaj siebie: „Czego jeszcze NIE umiem?”

Zapytaj:

  • Co już ogarniam całkiem nieźle?
  • Jakie typy zadań powtarzają się co roku?
  • Gdzie tracę punkty przez nieuwagę, a nie brak wiedzy?

To nie jest spowiedź. To checklista.


Krok 2: Oddziel fakty od maturystycznych mitów.

Fakty:

  • Nie trzeba umieć wszystkiego, żeby zdać (ani nawet dobrze napisać).
  • Arkusze są przewidywalne bardziej, niż myślisz.
  • Każdy ma tematy „meh”, to normalne.

Mity:

  • „Jak teraz nie umiem, to już koniec.”
  • „Inni są lepiej przygotowani.” (spoiler: też panikują).

Krok 3: Podsumuj przygotowania w 3 prostych listach.

Weź kartkę (taką prawdziwą, wow):

  • Umiem - i tego pilnuję,
  • Prawie umiem - to złoto do szybkich powtórek,
  • Nie umiem - wybierz 2-3 rzeczy, resztę… odpuść bez wyrzutów.

To się nazywa strategia, nie lenistwo.


Krok 4: Stop panice, start regeneracji.

Mózg zmęczony = mózg głupi (przepraszamy, ale tak jest).

  • Sen > kolejna noc z notatkami,
  • Spacer > scrollowanie „ile nauki do matury”,
  • Powtórki > chaotyczne „wszystko naraz”.

Na koniec:

Matura to egzamin, nie wyrok, nie test wartości człowieka i nie moment „ustawiający całe życie”.

Masz więcej wiedzy, niż Ci się wydaje, teraz chodzi o to, żeby jej nie zagłuszyć stresem.


Oddychaj. Robisz, co możesz. I to naprawdę wystarczy
Anna Wołyniak

Autor:

Anna Wołyniak

Psycholog

Zobacz więcej wpisów autora

Dołącz do nas!

W Mózgotece zmieniamy sposób, w jaki młodzi ludzie odkrywają swoje możliwości.

Wypełnij formularz kontaktowy

Jestem: